Tagged: Brexit

Zmiana zasad przekraczania granic UK

Od 1 października zmieniają się zasady przekraczania granic Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej przez obywateli Unii Europejskiej, w tym także Polski.

Kto może użyć dowodu osobistego?

Jak informuje Home Office, od dziś na podstawie dowodu osobistego mogą wjeżdżać na Wyspy tylko ci Polacy, którzy posiadają status osoby osiedlonej lub tymczasowo osiedlonej (settled / pre-settled status). Ponieważ SS/PSS jest przypisany nie do imienia i nazwiska danej osoby, a do konkretnego dokumentu, należy przekraczać granicę na podstawie tego dokumentu, którego użyliśmy do rejestracji w systemie. To oznacza, że jeśli odnawiamy dowód po wygaśnięciu albo np. zagubieniu starego, na stronach Home Office musimy zaktualizować numer dokumentu.

Dowodu osobistego mogą też używać osoby, które aplikowały o SS/PSS używając właśnie dowodu, ale nadal czekają na decyzję, a także ci obywatele Unii Europejskiej, którzy wjeżdżają do UK na podstawie wizy rodzinnej (family permit).

Wyjątkiem jest wyjazd z Wielkiej Brytanii, który zazwyczaj będzie możliwy na podstawie dowodu osobistego, ale by uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek, zawsze warto to sprawdzić z naszym przewoźnikiem.

Kto wjedzie na podstawie paszportu?

Od 1 października Polacy wjeżdżający do Wielkiej Brytanii i nie mieszkający na Wyspach muszą okazywać paszporty. Paszportem mogą posługiwać się również posiadacze SS/PSS, o ile zarejestrowali go w systemie Home Office’u. Dane swojej rejestracji można sprawdzić i zaktualizować tutaj.

O czym jeszcze warto pamiętać?

Niektórzy wjeżdżający muszą mieć wizę (warto to sprawdzić tutaj). Inne zasady wjazdu obowiązują podróżujących z Irlandii, Jersey, Guernsey i Isle of Man. Szczegóły można znaleźć na stronie gov.uk.

Jeśli przekraczamy granicę z dziećmi, warto mieć ze sobą dodatkowe dokumenty, np. akt urodzenia czy list upoważniający do opieki nad nieletnimi. To szczególnie ważne, jeśli dziecko ma inne nazwisko niż rodzic albo podróżuje z dziadkami lub innymi krewnymi.

Jak zawsze przy podróży zagranicznej należy upewnić się, że dokument podróży jest ważny na cały czas wyjazdu i nie uległ zniszczeniu. Wszystkie informacje można znaleźć na brytyjskich stronach rządowych.

Leave a Message

Screen Shot 2016-11-28 at 15.59.26.pngYesterday, outside 10 Downing Street, a group of determined people stood in the cold with a mission: to deliver a message to their prime ministers. About to begin was a meeting of two PMs, Polish and British, and some of their cabinet members, with security and xenophobia on the agenda. Poland’s mission was to gain assurances of support in the face of recent mood in Kremlin, Britain’s to find an ally at the Brexit talks table.

Under the logo of A Million, that group of dedicated citizens, representing a number of organisations, living in the UK but still caring about their country of origin, stood patiently to get their chance to tell the national leaders that they are people, not bargaining chips. After Beata Szydlo had offered David Cameron to exchange certain rights of Poles in the UK for favours, the Polish immigrants’ confidence in her is low, and at this nerve wrecking period of uncertainty, it was particularly important for them to have a say.

The BBC News reported on the events of the day, giving a commentary on preparations to the politicians’ arrival and zooming in on the protesters’ banners. Across the road, a smaller group waved Polish flags but were ignored by the journalists and at the crucial moment of the officials’ arrival invisible to the VIPs too, their view blocked by a lorry. As it happened, A Million’s group were the only ones to remind the two governments about the duty to serve their nations.

Hailed as a successful event, a bilateral summit of Polish and British prime ministers and their cabinets, brought about little new. The 150 British troops to help protect Poland-Russia border had been promised before. There was general talk of business and education. Neither side agreed to definitely guarantee migrants’ rights on their respective territories. In spite of the Downing Street talk of “an excellent and historic first summit,” there is still work ahead of us.